Gdy w 1955 roku zespól The Comets nagrał „(We’re Gonna) Rock Around The Clock” narodził się rock. Z połączenia bluesa i rhythm& bluesa wzmocnionego dodatkowo ostrym gitarowym brzmieniem, z mocnym basowym i perkusyjnym rytmem, powstała muzyka, która miała wpływ na wiele dziedzin życia. Odmieniła nie tylko scenę muzyczną, ale też dokonała rewolucji obyczajowej, kulturalnej i społecznej. Od tego czasu już nic nie było takie samo. Kolejne dekady przynosiły najróżniejsze odmiany i odsłony tej muzyki. Mniej lub bardziej zaangażowane, ale zawsze będące wyrazem buntu i niezadowolenia wobec zastanego stanu rzeczy.

Lata 70

Lata siedemdziesiąte dwudziestego wieku, dla muzyki rockowej, stanowiły pewną cezurę. Na fali rosnącego niezadowolenia, marazmu i gospodarczego załamania, do głosu doszło pokolenie, które sprawiło, że muzyka rockowa wybrzmiała nihilizmem. Hasło „No future” głoszące brak wiary w zastany system społeczny, oraz deklarujące brak perspektyw, na swoich sztandarach umieścili przedstawiciele nurtu zwanego punk rockiem. Wywodzące się z amerykańskiej klasy średniej zespoły takie jak The Velvet Underground, czy The Ramones jako jedne z pierwszych rozpaliły ogień nowej rewolucji. Jednak dopiero ukazanie się w 1976 roku albumu „Anarchy In The UK” zespołu Sex Pistols zapoczątkowało prawdziwą rewolucję w Zjednoczonym Królestwie i na świecie. Charakterystyczny, niechlujny wygląd, głowy zwieńczone barwnymi irokezami oraz obrazoburcze i anarchistyczne teksty stanowiły obraz tej nowej fali rocka. Na ścieżce wytyczonej przez Sex Pistols już wkrótce pojawił się zespół The Clash.

Bunt w rocku

Wszystkie te grupy łączyło jedno – niechęć do otaczającego świata i powrót do buntowniczych początków rocka. Rozrastając się nurt znalazł swych naśladowców wszędzie na świecie. Jednak jak każda muzyka i on podlegał przemianom. Podlegał też wbrew temu co głosił komercjalizacji. Poczałkowo, garażowe zespoły, wykrzykujące agresywną, wulgarną muzyką brak swoje zgody na powszechną niesprawiedliwość, z czasem same wpadały w sidła komercji. Za początek końca punk rocka wielu przyjmuje podpisanie przez Sex Pistols pierwszego, komercyjnego kontraktu płytowego. Rewolucja zamieniła się w komercję.